Życzenia Sylwestrowe

Fajne życzenia na Sylwestra
Życzenia-Sylwestrowe.info
tak fajnych życzeń nigdzie nie znajdziesz.

Aktualnie oglądasz: życzenia śmieszne sylwestrowe
  :: Życzenia noworoczne ::  
Nowy Rok... przywitajcie w szmpańskim nastroju, ufając, że będzie wspaniały i przyniesie niezapomniane chwile.
Fajne | nie fajne
Ciekawy Cytat: Biada pokoleniu, którego bohaterzy są w pogardzie. Talmud
  :: życzenia śmieszne sylwestrowe ::  
W dniu Twoich urodzin zawsze uśmiechniętej buzi, wesołej zabawy i mnóstwa słodkich całusów życzy...
Podobne życzenia (polecane przez wróżkę Tuskową) w tej kategorii: Życzenia Życzenia [2] Życzenia [3] Życzenia [4] Życzenia [5] Życzenia [6] Życzenia [7] Życzenia [8] Życzenia [9] Życzenia [10]
  :: Znaczenia Imion: ::  
Aleksandra - Imię żeńskie utworzone zostało od imienia męskiego już w starożytności, a jest pochodzenia greckiego. Oznacza obronę mężczyzn, mężów stanu, rycerzy. Osoba ochrzczona tym imieniem jest sprawiedliwa i obdarzona darem mówienia prawdy, co w życiu sprawia jej wiele kłopotów. Charakter marzycielski, nerwowy i skłonny do przesady. Ponieważ jest typem towarzyskim, a zarazem posiadającym uzdolnienia kierownicze, ma często konflikty z otoczeniem. Posiada piękne i szczytne idee, których nie realizuje, a to w skutek braku inicjatywy i postanowień mocnych do działania.
Sentencja: Na widok kapłana zgina kolana. Wiekiera E
  ::Zaszpanuj wierszykiem ;) ::  
Opowieść ducha spisana na posiedzeniu spirytystów w dniu 31 grudnia 1893 roku Za życia byłem sceptykiem, Po śmierci jestem nim jeszcze - Za karę w nodze stołowej się mieszczę I muszę poruszać stolikiem. Strasznie zostałem skarcony, Żem w spirytystów nie wierzył - Zaledwiem bowiem żywot ziemski przeżył, Diabeł pochwycił mnie w szpony. I zawlókł w ciemne czeluście, Gdzie w ognia i siarki dymie Ujrzałem tłumy narodu olbrzymie, Tłok taki jak na odpuście. Widok, wyznaję to szczerze, Był jednym z wspanialszych w świecie, Trudno piękniejszy napotkać w balecie Lub w fantastycznej operze. Wszystko tam było prześliczne: Bengalskich ogni bez miary, Zielone, krwawe. błękitne pożary, Wybuchy zórz elektryczne. Harmonia straszna i dzika, Klątwy, krzyk, jęki, zgrzytanie Dysonansami zalały otchłanie, Jak wagnerowska muzyka. W płomieniach biedaczki dusze Pocą się, smażą i skwierczą, Wśród nich szatani chichoczą szyderczo, Dziwne zadając katusze. Te rozdzierają w kawałki, Tamtej pakują w brzuch widły, Innej znów w gardło kłąb gadzin obrzydły I zdrój płonącej gorzałki. Tu jakąś postać opasłą, Co rączki składa pobożnie, Na złotym z wolna obracają rożnie I roztapiają na masło. Tam dusze nadęte gniotą Pod hydrauliczną maszyną... Cudze łzy z wnętrza obficie im płyną I pozostaje z nich błoto. Tam znowu poety marę Karmią wierszami własnemi I wszystkie głupstwa, co pisał na ziemi, Pchają mu gwałtem za karę. Straszliwa nad wyraz męka, Próżno się dławi i krztusi, Te same brednie wiecznie łykać musi, Choć nieraz jak bomba pęka. Gdzieniegdzie orgia szalona, Bezwstydne gody upiorów... Świecą łby łyse dumnych senatorów I nagie tancerek łona. Aż któryś z szatanów bryźnie Wiaderkiem gorącej smoły, W ropuchy orszak zmienia się wesoły I wszystko tonie w zgniliźnie. Dworacy parami tańczą Przed tronem u Lucypera, Każdy językiem proch ze stopni Ściera z giętkością wiernopoddańczą. Co chwila ten lub ów dworak Pod nogą gruntu nie spotka, Stoczy się w otchłań, gdzieś do piekieł środka, Na zawsze przepadł nieborak! Kiedy oglądam te dziwy I wkoło ciekawie patrzę Sądząc, że w loży zasiadam w teatrze, Czart do mnie zdąża straszliwy. W ręku wężowy bicz niesie I wstrząsa groźne narzędzie, I prosto na mnie zamierza się w pędzie, Więc ja do niego: \"Mój biesie! Próżno wężami byś chłostał, Wątpię, by to mnie bolało, Wszakże na ziemi zostawiłem ciało... Sceptycyzm - ten mi pozostał. Nie patrz się na mnie tak dziko, Porzuć tę pozę sceniczną! Bym mógł bez ciała czuć boleść fizyczną, To się nie zgadza z logiką. Ta groza piekielnej kaźni, Którą szerzycie z urzędu, Biorąc swe źródło z logicznego błędu, Polega na wyobraźni. Naiwne duszyczek zgraje, Które straszycie z rozkoszą, Sądzą, że różne męczarnie ponoszą, Cierpią, bo tak się im zdaje. Lecz mnie przerazić nie zdoła, Pomimo wszystkich swych zalet, Ten artystycznie obmyślany balet: Płomienie, siarka i smoła... Gdy tak przemawiam do czarta, A dusze wkoło się kupią, On pysk rozdziawił z miną śmiesznie głupią, Że była widzenia warta. Przez chwilę stał w niepewności, Nie wiedząc, co ze mną pocznie: Wreszcie mnie porwał i zaniósł bezzwłocznie Do tronu szatańskiej mości. \"Z tą duszą kłopot mam - rzecze - Gdyż twierdzi, iż w braku ciała Nie będzie męki zadanej cierpiała I że ją ogień nie piecze. Z płonącej żartuje mazi I wszystko mieni kuglarstwem, Ten nędzny chłystek swoim niedowiarstwem Całe nam piekło zarazi. Wychodzi z odwiecznych reguł, Zdarzenie to nadzwyczajne - Wszystkie instrukcje, bądź jawne, bądź tajne, Zbyły milczeniem ten szczegół. Więc ty, monarcho szatanów, Co piekłem rządzisz tak mądrze, Myśl buntowniczą zdepc w samym jądrze, Karę dla niego postanów.\" \"Co? - rzeknie piekielny władca - On się chce rządzić rozumem, Szczepi niewiarę pomiędzy dusz tłumem? Ten cynik, ten świętokradca! Gdy tyle dostojnych osób Z ufnością smaży się w smole, On chce w wątpliwość podać piekieł rolę? Lecz znajdziem na niego sposób.\" Spojrzał więc na mnie złowrogo I rzekł po krótkim namyśle: \"Niech twoje losy będą odtąd ściśle Związane z stołową nogą. Będziesz obracał stół wszędzie - Tak dalej rzecz ciągnął szatan - Gdzie pierwszy lepszy nieuk lub szarlatan Do tańca z tobą zasiędzie. Ktokolwiek tylko się uprze Z najpospolitszej gawiedzi, Będziesz zmuszony dawać odpowiedzi Na zapytania najgłupsze.\" \"Łaski! - krzyknąłem - ach łaski! Nie ujdę, jak widzę, kary, Lecz czyż na wieki mam cierpieć bez miary W ten sposób nędzny i płaski?!\" Wiedziałem - czart się zaśmieje - Że ugnę twą hardą duszę, Lecz gdy cię widzę przystępnego skrusze, Przeto ci zrobię nadzieję: Gdy gusła i zabobony Nie znajdą w świecie czcicieli, Gdy każdy prawdę od błędu oddzieli Będziesz od kary zwolniony.\" Poznałem, że drwił szkaradnie, Cedząc te słowa łaskawsze, I że mi w służbie ciemnych potęg zawsze Obracać stoły przypadnie. Wszelkie złudzenia zbyteczne, Od kary się nie wykręcę, Nic nie położy kresu mojej męce, Bo głupstwo ludzkie jest wieczne. Adam Asnyk --
Lepiej jest doznawać krzywd niż je wyrządzać. ( Accipere praestat quam inferre iniuriam). ( Accipere praestat quam inferre iniuriam)


ECDL / ECUK - Golf 3 Klub Polska - Klinkier - Urząd skarbowy chrzanów - Forum o roślinach